Blog > Komentarze do wpisu
Suzanne Collins

Nie powinnam siadać do tych książek. A przynajmniej nie wtedy, gdy mam dwa tomy w domu. Trudno stało się... Zarwałam noc, następnego dnia chodziłam jak błędna. I wcale nie żałuję.

 

 

„Igrzyska śmierci” i „W pierścieniu ognia” to nie jest wybitna i ambitna literatura. To doskonałe czytadło — takie, w które się wsiąka i zapomina o całym świecie, od którego nie można się oderwać, bo wszystko w człowieku skręca się z ciekawości, co będzie dalej.

Akcja powieści dzieje się w bliżej nieokreślonym czasie w państwie Panem znajdującym się na terenie dzisiejszej Ameryki. Panem jest podzielone na 12 dystryktów, którymi zarządza Kapitol. Każdy dystrykt jest odpowiedzialny za produkcję innego typu, całe życie jego mieszkańców jest drobiazgowo kontrolowane — Kapitol to miasto, którego mieszkańcy nie znają głodu i strachu, ściśle odizolowane od pozostałej części kraju — tylko wybrani mają do niego wstęp.

Przed laty dystrykty ośmieliły się zbuntować. Kapitol stłumił powstanie, ale od tego czasu co roku urządzane są igrzyska, w których musi startować po dwoje dzieci z każdego dystryktu: chłopiec i dziewczyna. W niektórych dystryktach udział w igrzyskach jest traktowany jako wyróżnienie, w innych jest to kara — wiadomo bowiem, że dzieci są wysyłane na śmierć. Wszyscy mieszkańcy Panem muszą obowiązkowo oglądać relacje w igrzysk, a ich reguły są bardzo proste — zwycięża ta osoba, której uda się wyeliminować (czytaj: zabić) pozostałych uczestników. Zawody odbywają się na specjalnie przygotowanej arenie, która później staje się atrakcją turystyczną dla mieszkańców Kapitolu.

Bohaterką i narratorką powieści jest Katniss — dziewczyna z Dwunastego Dystryktu. Od początku możemy się domyślić, że w jakiś sposób weźmie udział w igrzyskach, ale ich przebieg jest zaskoczeniem. Dwunasty Dystrykt to nie jest miejsce, w którym łatwo żyć, ale Katniss jest silna i zahartowana. Po śmierci ojca w kopalni to ona stała się odpowiedzialna za rodzinę: matkę i ukochaną siostrę.

Katniss wyjeżdża do Kapitolu, gdzie każda chwila jej życia jest śledzona przez kamery. Igrzyska to wielkie wydarzenie — uczestnicy są po opieką stylistów, fryzjerów, doradców. Mają się spodobać publiczności, bo od tego też zależy ich przeżycie — spodobasz się, to może ktoś podaruje ci coś, dzięki czemu przeżyjesz.

Ostrzegam: ta książka niesamowicie wciąga. Po przeczytaniu pierwszego tomu natychmiast sięgnęłam po drugi. Nie będę o nim pisać, żeby nie zdradzić akcji. Moim zdaniem, jest lepszy niż pierwszy, bo bardziej zaskakujący. I kończy się w takim momencie, że od razu chciałoby się sięgnąć po kolejny tom — niestety trzeba na niego poczekać, autorka go chyba jeszcze nie skończyła. Mam nadzieję, że uda się jej utrzymać poziom. Tylko to czekanie....

 

czwartek, 07 stycznia 2010, magda.koziarek

Polecane wpisy

  • Do dzieła

    Postanowiłam podziałać trochę także na tej stronie. Co prawda czasu ciągle nie mam za wiele, ale co tam. Skoro daję radę czytać, to może dam radę także pisać. N

  • Wiosenne lenistwo

    Staram się pracować nad sobą, ale od kiedy przyszła wiosna, nic mi się nie chce. A najbardziej nie chce mi się pisać. Stosik książek wartych zrecenzowania rośni

  • Plaża Muszli, Marie Hermanson

    Jako dziecko często wyobrażałam sobie, że porywają mnie trolle lub olbrzymy. Czasami efektem takich rojeń były nocne koszmary — niektóre z ich pamiętam do