RSS
czwartek, 26 listopada 2009
Stare i nowe

Lubię książki mieć... To chyba nieuleczalna choroba. Nie wyobrażam sobie domu bez książek. Niestety ściany i półki nie mają zdolności do powiększania się proporcjonalnie do liczby tomów, które pojawiają się w domu jakoś tak przypadkiem i nie wiadomo kiedy.

W grudniu w Bibliotece Uniwersyteckiej będzie można przygarnąć książki z antykwariatów. Otwarte zostanie Cmentarzysko Zapomnianych Książek — za niewielką opłatą będzie można przeglądać wyłożone książki i zabrać do domu tyle, ile wejdzie do torby, którą każdy odwiedzający dostanie przy wejściu.

Akcja wywołała sporo kontrowersji. A ja zaczęłam się zastanawiać: lubię stare książki, lubię szukać ich w antykwariatach, lubię zastanawiać się nad ich historią i zgadywać, kim byli ich poprzedni właściciele. Nie wiem, czy akcje tego typu rzeczywiście zmniejszają wartość książki. Sama kupuję książki najczęściej w sieci, bo często nie mam czasu na wyjście do księgarni. W mojej podwarszawskiej miejscowości księgarnia jest jedna i kiepska. Cieszę się, że będę mogła pojechać do BUW-u i pogrzebać w stosach książek. Może znajdę coś, czego szukałam od dawna, tylko zapomniałam...

 

23:20, magda.koziarek
Link Dodaj komentarz »
Pisanina

Jakiś czas temu zaczęłam pisać o moich przygodach z książkami dla dzieci. A raczej o wspólnym czytaniu razem z synkiem. I nagle dotarło do mnie, że czytam głównie książki dla dzieci, bo jakoś na moje lektury brakuje czasu. I zdarza się, że nad nimi zasypiam. Cóż jestem zapracowaną mamą trzylatka, której na wszystko brakuje czasu i która próbuje przestać definiować się w kategoriach „mama” i wywalczyć trochę przestrzeni dla siebie.

Ten blog ma być głównie o moich książkowych fascynacjach. A może będzie też po prostu o mnie...

16:36, magda.koziarek
Link Dodaj komentarz »